Październikowe obserwacje przyrodnicze

Październikowe obserwacje przyrodnicze
11.10.2023
107

Rozpoczynamy comiesięczny cykl wpisów dotyczący sezonowych zmian w przyrodzie i ich tajemnic. Październik jest miesiącem, w którym rozpoczyna się spektakularna metamorfoza w naturze. Mają obecnie miejsce najciekawsze zjawiska przyrodnicze, które łatwo zaobserwować, usłyszeć, poczuć i… posmakować. Swoją ciekawość w zakresie poznawania przyrody, życia roślin i zwierząt można zaspokoić w trakcie spacerów po pszczyńskim parku jak i odwiedzając Pokazową Zagrodę Żubrów.

Kiedy nastaje czas chłodniejszych nocy a na łąkach zaczynają pojawiać się mgły i rosa, można usłyszeć niosące się echem chrapliwe, silne, niskie postękiwania i porykiwania byków jelenia szlachetnego. W trakcie rykowiska, byki poszukują łań i jednocześnie starają się przestraszyć swoich rywali. Bardzo często dochodzi do walk między nimi, które są niebezpieczne tylko wówczas, gdy zaplączą się porożami. Z kolei gdy usłyszymy krótkie, urywane bekanie, to możemy być pewni, że jesteśmy świadkami bekowiska danieli zwyczajnych. Zostały one sprowadzone na Ziemię Pszczyńską przez księcia Jana Henryka XI Hochberg von Pless, początkiem II połowy XIX wieku, a po raz pierwszy w kronikach łowieckich, odnotowano je w rejonie Bażantarni.

Pod owocującymi bukami oraz dębami, można natknąć się na buchtowiska czyli zrytą ziemię przed poszukujące żołędzi dziki. Z takich miejsc bardzo często korzystają sikorki, rudziki, kosy i strzyżyki poszukujące drobnych owadów i ich larw lub poczwarek. W koronach drzew i pośród krzewów dostrzec można uwijające się w poszukiwaniu pokarmu wiewiórki, które gromadzą orzechy, żołędzie, kasztany, smakują owoce głogów, róży dzikiej, kaliny oraz jarzębów, często pojawiąjące się o tej porze roku grzyby. Nie pogardzą pokarmem… mięsnym, w postaci larw, owadów czy nawet nieostrożnych drobnych ptaków.

Nieopodal brzegów stawów czy cieków, oraz po jesiennych deszczach można dojrzeć w błotnistych kałużach tropy, pozostawione przez przechodzące zwierzęta~możemy je wykorzystać to nauki tropienia oraz rozpoznawania gatunków. Prócz tropów zwierząt, poszukajmy także śladów, czyli oznak obecności zwierząt w terenie jak zgryzione pędy krzewów, tzw. kołyski czyli miejsca, w których zwierzyna nocuje lub odchody. Te ostatnie także charakteryzują się dużą różnorodnością w zależności od gatunku.

W październiku możemy jeszcze liczyć na ciepłe podmuchy mas powietrza śródziemnomorskiego, docierającego do równiny pszczyńskiej poprzez Bramę Morawską. Wówczas też, dostrzeżemy w powietrzu, delikatnie unoszone, białe niteczki pajęczyny~babie lato. Jest to nic innego, jak żagiel, na którym drobne pająki przebywają odległości nieraz kilkuset kilometrów.

Przełom września oraz października, na bluszczu pospolitym pojawiają się niepozorne, żółtawe kwiatostany bardzo obfite w miód, który przyciąga roje owadów czujących już zbliżającą się chłodną aurę. Spoglądając na bluszcz, możecie w wyższych partiach pędów dostrzec drugi typ liści, które gatunek wytwarza na kwitnących pędach.

Kiedy spojrzymy na niebo, przy odrobinie szczęścia możemy zauważyć klucze migrujących na południe gęsi, żurawi, jaskółek, szpaków. Ptaki do wędrówek wykorzystują sprzyjające, jesienne wiatry oraz prądy wstępującego powietrza pozwalającego im na szybowanie, dzięki czemu oszczędzają niezbędną dla nich energię. O kierunku lotu, orientują się na podstawie położenia słońca, księżyca oraz gwiazd, nawet przy zachmurzonym niebie. Pamiętają także krajobrazy oraz zapachy miejsc, z którymi na trasie wędrówek się zetknęły. Ze względu na to, że w pobliżu Pszczyny znajdują się duże zbiorniki wodne~tym samym mamy świetną okazję obserwacji ciekawych gatunków, które wykorzystują je, jako miejsca odpoczynku na trasach swoich migracji.  Zasobność w zbiorniki wodne jest miedzy innymi związana z dawną gospodarką naszego najbliższego regionu. O tej porze w szuwarach można dostrzec cierpliwą i przebiegłą, czatującą na ryby czaplę siwą. Towarzyszą jej coraz częściej zalatujące na odpoczynek, ciągnące z północy ptaki przelotne, wybierające duże zbiorniki wodne jak i stawy na odpoczynek, miejsce żeru i nocleg. Październik, jest jednak miesiącem, który w roślinności wodnej widać i to bardzo wyraźnie. Tylko gdzieniegdzie widać pojedyncze kwiaty rzęśli, brak kwiatów lilii oraz grążeli, które zainteresowane są teraz rozsiewaniem nasion. Pomału zaczynają pękać owocostany pałki szerokolistnej, która wykorzystuje prąd cieków do poszerzania swojego zasięgu występowania. Jednak w toni wodnej, życie niewiele się zmieniło od okresu pełni lata. Nadal widać bujne rogatki, moczarki i gałęziste wodorosty, pośród których "uwijają się" błotniarki i zatoczki a jeszcze niżej, pośród mułu~skójki i szczeżuje. Z kolei żaby wraz z ropuchami, zaczynają rozglądać się w poszukiwaniu schronienia przez chłodami. Dobry słuch pozwoli nam wyśledzić przelatującego zimorodka. Trzeba być jednak szybkim, bo ten maleńki ptaszek śmiga tuż nad lustrem wody z prędkością, grubo przekraczającą 40 km/godz. Na największych zbiornikach wodnych (Goczałkowicki, Łącki) przy odrobinie szczęścia, możemy dostrzec polujące lub czatujące bieliki. Widok tego dostojnego ptaka na długo zapada w pamięć.

Spacerując po zmroku parku i lasach pszczyńskich, możemy usłyszeć nawołujące się puszczyki, dla których obecnie nastał czas usamodzielniania się młodych od rodziców i właśnie teraz młodsze pokolenie określa rewiru polowań i terytorium do rozmnażania. Spotkać także możemy lisy, zające, kuny, sarny i inne zwierzęta, których w ciągu dnia nie dane jest nam zobaczyć. 

Dojrzała także już większość owoców i nasion drzew i krzewów leśnych. Większość z nich można dostrzec w trakcie wietrznej pogody, jak np. owoce klonu, grabu czy lipy, które dzięki skrzydlakom unoszą się wraz z prądem powietrznym jak mini helikopter. Puszyste owocostany powojników i zawilców unoszą się przy najlżejszym powiewie. Niektóre rośliny wyspecjalizowały się w istnie wojskowej inżynierii, jak w przypadku łopianu, który dzięki haczykom rozsiewany jest przez zwierzęta na ich sierści lub uczep dzięki owocom z zadziorami. W przypadku szyszek, ciekawostką jest jodła pospolita, której nasiona nie wypadają z szyszek lecz uwalniają się w trakcie rozpadania szyszki w koronach drzew. Dodatkowo orzechy, bukiew, grzyby, przemrożone owoce róży pomarszczonej, tarniny, głogu, bzu czarnego oraz jarzębina i dereń, są świetnymi dodatkami w naszej kuchni. Ale pamiętajmy, żeby podczas zbierania darów lasu, zostawić coś dla mieszkańców zielonego królestwa.  

Na owocujących ostach w Parku Zwierzynieckim, przysiadają bardzo często na żer, jedne z najbardziej kolorowych krajowych gatunków ptaków~szczygły. Charakterystyczne są dla nich m. in. zwinny oraz szybki lot a także piękny, melodyjny śpiew, po którym łatwo można je rozpoznać.

Warto także w swoim najbliższym otoczeniu podpatrywać przyrodę. W ogrodzie zachęcamy do tego aby pozostawić w osłoniętym miejscu kopczyk z liści i gałęzi. Swoje schronienie w nim może znaleźć jeż, nas sprzymierzeniec w walce ze ślimakami. Bardzo ciekawski strzyżyk wole oczko i rudzik także będą przeczesywały takie pryzmy w poszukiwaniu owadów i zimujących poczwarek. Z bliska obserwując pędy bylin, możemy dostrzec w kątach liści lub w łodygach mnóstwo drobnych owadów, które wykorzystały je jako schronienie na czas niekorzystnych da nich warunków atmosferycznych. Nawet skrzynki i doniczki z roślinami na balkonach i parapetach stanowią istny naturalny mikrokosmos , w którym zachodzi wiele interesujących zjawisk przyrodniczych.

Zachęcamy do odkrywania uroków przyrodniczych wypraw w piękne zakątki naszej Pszczyny i nie tylko.

Tekst/Foto: Michał Makowski

Zobacz galerię
Powrót